Zagraj ze mną w turnieju par sesja II

12.00 

Rozdania opisywane w tej książce są autentyczne. Niewiele więc tu efektownych wpustek i przymusów. Jest za to umysł eksperta, który potrafi wycisnąć wszystko co się da, nawet z płaskiego rozdania i który wyczuwa, kiedy trzeba pójść wyżej, kiedy skontrować, a kiedy “wyprzęgać”.

Brak w magazynie

Opis

Runda druga

“…Do stołu podchodzą nasi nowi przeciwnicy, para mikstowa w średnim wieku. Liczę, że mamy szansę, gdyż mąż już coś krzyczy na swoją partnerkę. Teoretycznie, uczestnictwo w turnieju wymaga posiadania co najmniej 1000 punktów, ale wydaje mi się, że nawet sumując ich punkty, oboje nie mają aż tyle…”.

Czy w jakiejkolwiek książce brydżowej spotkali Państwo ten styl narracji? Ja, nie. Nowość polega na tym, że w książce mamy sporo informacji o tym, co się dzieje wokół stolika. I nie są to dyrdymałki o nowym dowcipie Smurfa Zgrywusa, czy inne historyjki, które mają ubarwić narrację, ale nie wnoszą nic do treści brydżowej. Wygląd przeciwników, ich zachowanie, poziom gry mają swój określony wpływ na decyzje podejmowane przez bohatera książki.

Co więcej, rozdania opisywane w tej książce są autentyczne. Niewiele więc tu efektownych wpustek i przymusów. Jest za to umysł eksperta, który potrafi wycisnąć wszystko co się da, nawet z płaskiego rozdania i który wyczuwa, kiedy trzeba pójść wyżej, kiedy skontrować, a kiedy “wyprzęgać”.

Nietrudno znaleźć analogię pomiędzy tą książką, a programem “Play bridge with Larry Cohen”. Podobna formuła, tylko poziom przeciwników jest tutaj bardziej zróżnicowany.

Moim zdaniem z tego typu podręcznika można wynieść więcej, niż z typowego “łamańca głowy”.

Dodatkowe informacje

Autor

ISBN

Wydawnictwo

Rok wydania