Brydżowe weekendy

14.00 

Komu więc szkoda dwóch złotych na pojedynczy felieton Klukowskiego, kupuje cały zbiorek. Wychodzi znacznie taniej, a i szukać nie trzeba ? gdzieś na n-tej stronie m-tego dodatku gazety.

Kategoria:

Opis

W recenzji książki Romana Krzemienia, pt. ?Brydż na piątkę z plusem? zastanawiam się nad sensownością wydawania zbiorów felietonów z gazet w postaci książkowej.

Ta pozycja ma dwie oczywiste przewagi nad konkurencyjną: wydarzenia w niej opisywane są bardziej aktualne, a ponadto narracja Klukowskiego jest bardziej żywa, wciągająca.

Dość nieszczęśliwie felietony Klukowskiego umieszczane są akurat w sobotnim wydaniu ?Gazety Wyborczej?. Wychodzi w ten dzień dodatek dla kobiet (?Wysokie obcasy?), a rubryka brydżowa to dodatek interesujący (przynajmniej w naszym kraju) bardziej mężczyzn.

Komu więc szkoda dwóch złotych na pojedynczy felieton Klukowskiego, kupuje cały zbiorek. Wychodzi znacznie taniej, a i szukać nie trzeba ? gdzieś na n-tej stronie m-tego dodatku gazety.